Szklarska Poręba - pensjonat do bani
W pensjonacie
Szklarska Poręba jest do bani. Pokoje nie byłyby nawet złe, jedzenie może nie najlepsze, ale zjadliwe, ale oprócz tego nic tam nie ma. Nawet zwykłego bilarda, czy piłkarzyków dla dzieci, nie mówiąc już o takim luksusie, jak choćby barek, czy kawiarenka. Jak pojedziemy następnym razem do Szklarskiej Poręby, bo nie ulega bo najmniejszej wątpliwości, że tam się jeszcze kiedyś wybierzemy, to na pewno nie do tego pensjonatu. W Szklarskiej Porębie oferta pobytowa jest na tyle szeroka, że na pewno można trafić na coś atrakcyjnego. Żeby tak nawet jakiejś salki telewizyjnej, czy świetliczki nie było, skandal. Siedzieć tylko w pokoju, to można w domu, ale na wczasach to nie do pomyślenia. Ale sama Szklarska Poręba jest wspaniała. W trakcie naszego pobytu odbywał się festiwal piosenki turystycznej i studenckiej Pod Ponurą Małpą. To dodatkowa atrakcja, a zobaczyć na żywo Bajora i wysłuchać jego Walc na tysiąc pas też pięknie. Troszkę pozwiedzaliśmy, trochę się poopalaliśmy i aż żal było wracać do domu.
Inne z tej kategorii